Nowy most w Głuchołazach otwarty. Rząd przeznaczył 11 mld zł na walkę ze skutkami powodzi
Głuchołazy symbolem walki z żywiołem i odbudowy
To był moment, który mieszkańcy Głuchołaz zapamiętają na długo. 12 września 2024 r., po dniach nieustannych opadów, rwąca fala na rzece Biała Głuchołaska zerwała stary most – tak zwany „most Andrzeja”, który przez lata łączył dwie części miasta. Woda okazała się silniejsza od konstrukcji, a dramat setek rodzin, które straciły dorobek życia, wstrząsnął całą Polską. Dziś, po niespełna roku, na jego miejscu stoi nowoczesna, znacznie odporniejsza przeprawa, którą w obecności premiera Donalda Tuska oddano do użytku.
– „Tu w Głuchołazach było wyraźnie widać, że bez masywnej pomocy państwa ludzie i samorząd nie mają szansy sobie poradzić. Dlatego decyzje o pomocy zapadły właśnie w tym mieście” – mówił szef rządu, otwierając nowy most na drodze krajowej nr 40. Nowa przeprawa to nie tylko symbol odbudowy, ale przede wszystkim konkretne zabezpieczenie na przyszłość. Konstrukcja została wyniesiona o niemal metr wyżej niż poprzednia, a oba końce przęsła opierają się na masywnych przyczółkach schowanych za umocnionymi wałami. Dzięki temu nawet w przypadku kolejnej wielkiej wody most ma szansę przetrwać.
Premier przypomniał, że skala zniszczeń była ogromna – Głuchołazy znalazły się w epicentrum powodzi, która we wrześniu 2024 r. dotknęła południowe województwa: opolskie, dolnośląskie, śląskie i małopolskie. W ciągu kilku dni woda zniszczyła nie tylko domy, ale też infrastrukturę drogową, mosty, szkoły, żłobki i zakłady pracy. To właśnie w Głuchołazach podjęto decyzję, że państwo musi uruchomić bezprecedensowy mechanizm pomocowy.
„Uparliśmy się, żeby przekazać maksymalną możliwą kwotę pieniędzy na pomoc w Głuchołazach. To jest ponad 360 mln złotych tylko w tym mieście – na pomoc doraźną, jak i budowę mostu, szkoły, żłobka czy pływalni miejskiej. Nie mam żadnych wątpliwości, że szkody jeszcze są widoczne. My na tym nie kończymy pomocy”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Nowy most – bezpieczniejszy i gotowy na ekstremalne zjawiska
Inżynierowie projektujący nową przeprawę wyciągnęli wnioski z traumatycznych doświadczeń. Most, który dziś stoi w Głuchołazach, to obiekt o konstrukcji znacznie bardziej odpornej na ekstremalne zjawiska hydrologiczne niż stary „most Andrzeja”. Został zaprojektowany tak, by wytrzymać uderzenie fali powodziowej, a jego podpory umieszczono poza głównym nurtem rzeki, co minimalizuje ryzyko podmycia. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślił, że inwestycja usprawni nie tylko codzienne podróże mieszkańców i ruch transgraniczny z Czechami, ale także zwiększy bezpieczeństwo i stworzy lepsze warunki dla rozwoju turystyki oraz gospodarki regionu.
– „Powstał nowoczesny obiekt, zaprojektowany z uwzględnieniem doświadczeń z katastrofalnej powodzi, dzięki czemu jest znacznie bardziej odporny na ekstremalne zjawiska hydrologiczne” – mówił szef resortu infrastruktury. Koszt budowy mostu wraz z całą towarzyszącą infrastrukturą techniczną wyniósł 65 mln zł. Dla porównania – jeszcze we wrześniu, zaraz po tragedii, Rządowa Agencja Rezerw Materiałowych wspólnie z wojskiem postawiła tymczasową przeprawę, która umożliwiła podstawową komunikację. Teraz, po miesiącach prac, tymczasowa konstrukcja została zastąpiona trwałą, nowoczesną budowlą.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podkreślił, że most jest przykładem „odbudowy plus” – czyli nie tylko odtworzenia stanu sprzed kataklizmu, ale realnego podniesienia standardów bezpieczeństwa. – „Most, który dziś otwieramy, jest przykładem odbudowy plus. Jest nowoczesny i odporny na wielką wodę” – dodał minister. W Głuchołazach prace jednak się nie kończą. W planach jest m.in. remont mostu Świętego Wojciecha oraz inwestycje w tereny rekreacyjne i kompleks sportowy, na które zarezerwowano blisko 50 mln zł.
„Takie miejscowości, jak Głuchołazy, zasługują na dobrą infrastrukturę, by przyciągały ludzi, turystów i dawały poczucie bezpieczeństwa”
Tomasz Siemoniak, Minister Koordynator Służb Specjalnych
Rekordowa pomoc państwa – 11 mld zł dla powodzian
Skala rządowego wsparcia dla regionów dotkniętych powodzią nie ma precedensu w historii Polski. Łącznie na pomoc wszystkim poszkodowanym gminom i miastom przeznaczono 11 mld zł – najwięcej w historii państwa w walce ze skutkami żywiołu. Z tej kwoty ponad 1 mld zł trafił bezpośrednio do 62 tys. rodzin w formie zasiłków celowych i pomocy doraźnej. Wsparcie objęło prawie 30 różnych instrumentów – od dotacji na odbudowę infrastruktury komunalnej, przez preferencyjne kredyty dla przedsiębiorców, po bezzwrotne granty dla samorządów.
W Głuchołazach rządowa pomoc sięgnęła 365 mln zł – to kwota, która obejmuje nie tylko most, ale też odbudowę szkoły, żłobka, pływalni miejskiej oraz programy wsparcia dla lokalnych firm i rolników. Jednocześnie pomoc popłynęła do innych miejscowości, które ucierpiały w wyniku powodzi: Lądka Zdroju, Stronia Śląskiego, Barda oraz wielu mniejszych miejscowości w Kotlinie Kłodzkiej i na Opolszczyźnie. Aż 6 mld zł z całej puli stanowią środki pozyskane z Funduszy Europejskich, co pokazuje, że w walce z klęską wykorzystano wszystkie dostępne źródła finansowania.
Poniżej zestawienie najważniejszych faktów liczbowych dotyczących odbudowy i pomocy:
- 11 mld zł – łączna kwota rządowego wsparcia dla regionów popowodziowych (najwięcej w historii)
- 365 mln zł – pomoc przeznaczona wyłącznie dla Głuchołaz (w tym most, szkoła, żłobek, pływalnia)
- 65 mln zł – koszt budowy nowego mostu na Białej Głuchołaskiej
- 62 tys. rodzin – liczba gospodarstw domowych, które otrzymały bezpośrednie zasiłki (ponad 1 mld zł)
- 30 – liczba różnych instrumentów pomocowych uruchomionych przez państwo
- 6 mld zł – środki z Funduszy Europejskich włączone w pakiet pomocowy
Co to oznacza dla mieszkańców Będzina i regionu?
Choć Głuchołazy są oddalone o ponad 150 km od Będzina, sytuacja na południu kraju ma bezpośrednie przełożenie na nasze lokalne bezpieczeństwo. Wrześniowa powódź pokazała, że ekstremalne zjawiska pogodowe mogą uderzyć również w województwo śląskie – przypomnijmy sobie chociażby podtopienia w Będzinie w 2010 r., kiedy woda zalała piwnice domów przy ulicy Krakowskiej i Czeladzkiej. Nowy most w Głuchołazach to dowód na to, że państwo potrafi wyciągnąć wnioski i inwestować w infrastrukturę odporną na zmianę klimatu – lekcja, która powinna być wykorzystana także w naszym regionie.
Dla mieszkańców powiatu będzińskiego kluczowe znaczenie ma fakt, że rządowe programy pomocowe nie kończą się na jednej miejscowości. Mechanizmy wypracowane przy odbudowie Głuchołaz – szybkie uruchamianie rezerw materiałowych, współpraca z wojskiem, elastyczne finansowanie z Funduszy Europejskich – mogą być w przyszłości zastosowane także na Śląsku. Ponadto, nowa przeprawa w Głuchołazach usprawnia ruch tranzytowy na trasie krajowej nr 40, która łączy region opolski z Czechami – to dobra wiadomość dla firm transportowych z Będzina i okolic, które korzystają z tego szlaku eksportowego. Wreszcie, inwestycje w żłobek, szkołę i pływalnię w Głuchołazach są dowodem, że państwo nie tylko odtwarza zniszczoną infrastrukturę, ale także podnosi standard życia w małych miastach – co powinno być inspiracją dla lokalnych samorządów, w tym naszego.
Premier Tusk zapowiedział, że pomoc dla poszkodowanych regionów będzie kontynuowana. – „My na tym nie kończymy pomocy” – zapewnił. Dla mieszkańców Będzina oznacza to, że w razie kolejnej klęski żywiołowej mogą liczyć na solidarność państwa i szybką reakcję, opartą na sprawdzonych już procedurach. To dobra informacja, zwłaszcza że prognozy klimatologów wskazują na rosnące ryzyko gwałtownych powodzi w całej Polsce Środkowej i Południowej.